sobota, 15 czerwca 2013

W starym stylu

Na urodziny dostałam kartę prezentową do Empika. Korzystając z paru wolnych dni, postanowiłam zrobić jakieś sensowne zakupy. Mogłam sobie pozwolić na kupno specjalistycznych preparatów o skomplikowanych nazwach, nie patrząc na cenę. W sumie kupiłam: jednoskładnikowy preparat do spękań, miedzianą patynę, żel do transferu, papiery do transferu (Dopiero później zdałam sobie sprawę, że bez sensu kupować takie coś, bo to tak naprawdę zwykły papier z wydrukiem wykonanym drukarką laserową. Identyczne wzory mogę więc uzyskać bez wychodzenia z domu, ba, za darmo.) oraz Pearl Maker, czyli marker, który w środku ma perłowy żel i robi się nim kropelki, które po wyschnięciu wyglądają jak perły.
Jakby tego było mało, tydzień temu we Wrocławiu była giełda minerałów, na którą oczywiście nie omieszkałam iść. Kupiłam nici do sutaszu (może kiedyś ich w końcu użyję), miniaturowe sztućce oraz coś w stylu Diamond Glaze czyli klej na bazie wody, który po wyschnięciu daje przezroczyste wykończenie, podobne do szkła. Używam tego do wypełniania medalionów. 
 Wszystko trzeba było wypróbować, wyczuć proporcje, dopiero potem można było tego używać na poważnie. Na razie wykorzystałam jedynie preparat do spękań. Do ozdobienia drewnianej ramki. Spękania idealnie pasowały do mojej nowej serwetki z motywem z obrazu Gustava Klimta:



I zbliżenie na te moje pierwsze w miarę udane spękania. 

Kupiła też zeszyt. Taki szarobury, jednolity, nieciekawy... Trochę go podrasowałam, ale nie za bardzo. Przykleiłam parę motylków, kolorowe kartki i zeszyt zupełnie odmieniony.



4 komentarze:

  1. Zakupy widzę udane... ;) Spękania wyszły bardzo fajnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ramka i cudny sposób na odnowienie zeszyciku :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, zachwyciłam się! Pięknie Ci wyszła ta ramka, decoupage to jedna z moich ulubionych technik. Nie potrzeba dużo pracy, tylko wyczucia. A efekt jest (prawie) zawsze powalający.
    Zeszycik też super. Od razu wygląda inaczej, niebanalnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi takie rzeczy nigdy nie wychodza, wiec nawet nie probuje.
    Bardzo fajnie ozdobilam zeszyt, faktycznie wygalda od razu ladniej :)

    OdpowiedzUsuń