niedziela, 25 sierpnia 2013

Smocze oczy

Korzystając z ostatnich cudownie wolnych od obowiązków dni wakacji, wzięłam się za coś bardziej ambitnego. Pomysł zaczerpnęłam z czeluści internetu. Wystarczyło odwiedzić parę sklepów i mozna było wziąć się do roboty. 

Smocze oczy wymagały ode mnie koronkowej roboty. Aby uzyskać złudzenie smoczej skóry musiałam ręcznie- szpilką- wyryć w modelinie zgrabne łuski. Wszystko inne to już przyjemność. 

W ciągu tych dwóch tygodni powstała mała seria naszyjników- jedne wyszły lepiej, inne gorzej. To wszystko chyba zależy od doboru kolorów. 

 Fioletowy- prosty, ale ma w sobie moc.

 Zielony- oko prawdziwego gada

Żółty- trochę niekonwencjonalny


I wreszcie:
Czarny- mój faworyt! Ma w sobie taką głębię i magię...


Wszystkie wisiory będzie można kupić w moim sklepie internetowym w ciągu najbliższych paru dni.

4 komentarze:

  1. Genialne - zakochałam się! Ps. na wrzesień chyba zamówię coś u Ciebie, ale jeszcze zastanawiam się co, choć nic nie obiecuję :3.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za oczy ;o uwielbiam smoki :D
    Nominowałam Cię do L.B.A - szczegóły na blogu :)

    OdpowiedzUsuń