piątek, 24 października 2014

Halloween

Po tej okrutnie długiej przerwie w moim tworzeniu w końcu mam coś nowego. Jestem przerażona tym, że przygotowania do matury zupełnie wypełniają dni i nie mam czasu na pasje...Postaram się to nadrobić, chociaż wiem, ze nie będzie to łatwe.

Jesień w pełni, czas na kilka nowych naszyjników na Halloween.


Oto laleczka, która miała być trochę w stylu animacji Tima Burtona. W ciemności rozświetla się jej mroczny uśmiech.


Na kolejny pomysł wpadłam na jednej z wielu lekcji biologii (biologio, moja muzo, to dzięki Tobie). Efektem jest ten ambitny projekt- szkielet ludzkiej dłoni, która w ciemności świeci niczym na zdjęciu rentgenowskim.





niedziela, 31 sierpnia 2014

Nominacja do LBA

Powiem szczerze, nie wiedziałam o co w ogóle w tej akcji chodzi dopóki sama nie dostałam nominacji i chcąc nie chcąc wgłębiłam się w temat. Jest to swego rodzaju łańcuszek. Dostajesz nominację od innego bloggera, odpowiadasz na pytania, które zostały przez niego wymyślone, a następnie nominujesz kolejne blogi i wymyślasz własne pytania.
Nominację dostałam od Angi, którą serdecznie pozdrawiam i dziękuję jej za te 11 oryginalnych pytań :)

1. Czy nazwałabyś dziecko imieniem ulubionego bohatera książkowego?
Pytanie jest o tyle trudne, że nie jestem w stanie wybrać jednej postaci. Lubię ich tylu, że  ciężko zdecydować się na jednego. A co do samego pytania to nazwałabym jeżeli bohater książkowy miałby normalne imię, które spokojnie można nadać w Polsce bez obawy, że dziecko będzie później szykanowane w szkole ;)


2. Jeśli znalazłabyś złotą rybkę, o co byś po prosiła (pokój na świecie, więcej rybek i więcej życzeń, nie działają)?
Poprosiłabym o odrobinę szczęścia w życiu.  Myślę, że to zawsze się przyda.


3. Gdzie widzisz siebie w przyszłość (pamiętaj, że przyszłość to pojęcie względne)?
Widzę się wśród kotów i jakąś fajną pracą w laboratorium (a przynajmniej tak bym chciała.

4. Kto jest twoim największym idolem/wzorem do naśladowania?
Mama, która ogarnia cały dom. Ja nie potrafię ogarnąć swojej szkoły.

5. Gdybyś miała pieniędzy w ch... znaczy się gdybyś miała dużo pieniędzy na co byś je wydała?
Lista jest długa, ale przede wszystkim na wycieczki w różne zakątki świata, do których zapewne nigdy nie pojadę, a bardzo bym chciała. Na przykład kolo podbiegunowe albo Yellowstone, Brazylia... jest tego trochę.

6. Jakieś blogowe plany?
Moim jedynym planem jest robić swoje. 

7. Co się w życiu liczy bardziej od jedzenia?
Picie.

8. Jaki jest twój stosunek do stowarzyszenia WESZ założonego przez Hermionę Granger?
Sam pomysł jest szlachetny i bliski mojej naturze, bo ja też nie lubię jak kogoś zmusza się do pracy. Problem w tym, że skrzaty nie czują się z tym źle, co więcej czuły się urażone dzierganymi przez Hermionę czapeczkami i chyba tylko dlatego organizacja nie ma racji bytu.   

9. Ulubione miejsce na świecie?
Własny dom. Nigdzie nie czuję się tak swobodnie jak tu. To tak jak z google maps. Możesz zobaczyć cały świat a i tak szukasz swojego domu. 

10. Co robisz kiedy się stresujesz?
Jeśli w domu to słucham muzyki, biorę ciepłą kąpiel, składam origami lub robię coś innego artystycznego. Natomiast jeśli stresuję się w szkole przed ważnym sprawdzianem to śpiewam piosenkę z reklamy Maoam (wiem, że to dziwne, ale mi to pomaga).

11. Jeśli mogłabyś zaprojektować stroje dla polskiej reprezentacji Capoeiry, jak by wyglądały (może być rysuneczek :)?
Oto mój niesamowity pomysł:

 

Ufff... to chyba wszystko.
Nie nominuję nikogo czym psuję całą ideę, ale blogi, które obserwuję odpowiadały na pytania przynajmniej dwa razy, albo są zagraniczne. 

    

piątek, 1 sierpnia 2014

Kapslowe kolczyki

Inspirację można znaleźć dosłownie wszędzie. Ja swoją znalazłam w spożywczaku. Te kapsle z kogutami od razu rzuciły mi się w oczy.
Po wywierceniu otworów i zamontowaniu paru metalowych elementów otrzymałam ładne, trochę folkowe kolczyki.



niedziela, 27 lipca 2014

Pudełko myśliwskie

Idąc za ciosem wzięłam się za kompleksową renowacje kolejnego starego pudelka. Tym razem jednak nie poszło tak łatwo, bo ścierając stary motyw w wieczku porobiło się mnóstwo dziur. nie zdołało mnie to zniechęcić. Cienka warstwa gipsu i nic nie widać.
Pomysł na myśliwska aranżację przyszedł przy przeglądaniu moich zasobów serwetek, po prostu stwierdziłam ze ta będzie tutaj pasować. Resztę dopasowałam do tego motywu i tak powstało TO: