Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 lipca 2014

Pudełko myśliwskie

Idąc za ciosem wzięłam się za kompleksową renowacje kolejnego starego pudelka. Tym razem jednak nie poszło tak łatwo, bo ścierając stary motyw w wieczku porobiło się mnóstwo dziur. nie zdołało mnie to zniechęcić. Cienka warstwa gipsu i nic nie widać.
Pomysł na myśliwska aranżację przyszedł przy przeglądaniu moich zasobów serwetek, po prostu stwierdziłam ze ta będzie tutaj pasować. Resztę dopasowałam do tego motywu i tak powstało TO:





wtorek, 12 listopada 2013

Kukurydza

Na ostatnie dni jesieni przedstawiam bardzo prosty sposób na ozdobienie domu. Wystarczy do tego kilka kolb kukurydzy, najlepiej żeby były jeszcze ukryte w liściach, bo same liście też dodają uroku. Po kupieniu lub zebraniu z pola najlepiej zostawić je na parę dni w jakimś ciepłym i suchym miejscu (np. w pobliżu kaloryfera) żeby kolby nie zrobiły niemiłej niespodzianki i nie spleśniał...

Gotowe kukurydze zebrać w trzy i związać czymś co akurat jest pod ręką i gotowe. Teraz można taką ozdobę powiesić na drzwiach lub w kuchni. A jak stroik się znudzi to polecam zawiesić go na drzewie, w zimę będzie jak znalazł dla ptaków, które tylko czekają na taką okazję do wyżerki. 




 Mój stroik składa się z dwóch zwykłych kolb kukurydzy i ich genetycznie modyfikowanej koleżanki (którą nabyłam na giełdzie florystycznej).

czwartek, 31 października 2013

Halloween

 Lubię Halloween chociażby z tego względu, że można zrobić mnóstwo ciekawych ozdób, z bardzo lubianym przeze mnie motywem dyni. Można też bezkarnie pomalować się i ubrać w taki sposób, w jaki nigdy normalnie bym się nie pokazała. Dla mnie jest to po prostu dobra zabawa i odprężenie przed dość smutnym następnym dniem. 

 Kolejny wieniec na drzwi, nie tylko na dzisiejszy wieczór, ale może służyć przez całą jesień.

 Filcowe dynie- kolczyki.

 
I moje paznokcie :)

P.S.
Zapraszam na stronę z moimi zdjęciami:  http://veroslawanature.tumblr.com/


niedziela, 20 października 2013

Niebo

Śmierć bliskiej osoby sprawia, że na jakiś czas wszystko przestaje mieć sens. 
Tak było w moim przypadku. Na chwilę wszystkie rzeczy przestały mieć dla mnie znaczenie...



Po tygodniu, przestałam tylko egzystować i z powrotem zaczęłam żyć.
Od nowa oddałam się swoim ulubionym zajęciom, zaczęłam robić tyle nowych rzeczy, chociaz żadnej jeszcze nie skończyłam. robiłam też wiele zdjęć, które chciałabym dzisiaj przedstawić.
Tyle cudownych, jesiennych zachodów słońca dawno nie widziałam. Mój aparat fotograficzny cały zapełniony jest ich zdjęciami. A oto najlepsze z nich:






Te kolory- wprost oszałamiające. Niewiarygodne. :)

niedziela, 29 września 2013

Jesienne liście

Jak się okazuje inspiracji i świeżych pomysłów nie trzeba szukać daleko. Szczególnie teraz, kiedy jest tak piękna, jesienna pogoda i aż chce się wyjść. No więc wyszłam. Zaczęłam zbierać liście. Najpierw jeden, dwa, pięć. Później miałam wrażenie, że powinni mi zacząć płacić za czyszczenie ulic z liści. Ale co zrobić jak każdy z nich był inny i musiałam go podnieść bo "przecież takiego jeszcze nie mam!" 
Wróciłam do domu i wyniosłam łupy na balkon, bo nigdzie indziej by się raczej nie zmieściły. 



Zaczęłyśmy z mamą robić wieniec z tych liści i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zabrakło nam surowca do skończenia dzieła i nazajutrz trzeba było iść na kolejne zbieranie. Dzisiaj nasze prace dobiegły końca i teraz drzwi znowu tchną optymizmem :)




Po drodze wpadłam też na inny pomysł. Znalazłam kilka uroczych, małych listków i stwierdziłam, że spróbuję zrobić z nich kolczyki. Pomysł dość dziwny mając na uwadze fakt, że takie kolczyki pewnie zbrązowieją, zgniją i przepadną po kilku tygodniach. Mimo to wzięłam się do roboty. Żeby dodać trochę trwałości listkom, polakierowałam je. Zauważyłam jeden plus tego pomysłu- teraz kolczyki nie porwą się na strzępy. Pierwszy test sprawności mają za sobą. Byłam dziś z nimi na mieście i przeżyły. Oby tak dalej.


W przygotowaniu również kolczyki z listkami klonu.

niedziela, 22 września 2013

Dynie

Uf! Nareszcie udało mi się coś stworzyć. Przez pierwsze 2 tygodnie szkoły musiałam się przestawić na tryb "Praca". Szok zawsze temu towarzyszący nie zostawił mi miejsca na kreatywność. Teraz wszystko powoli się normuje...

W powietrzu czuć już nadchodzącą jesień. Lubię tę porę roku. Jest taka kolorowa, malownicza... artystyczna. W przestrzeni unosi się zapach palonych liści i mokrej ziemi. 
Pierwszym jesiennym tematem przewodnim są dynie. Spojrzałam na nie pod kątem Halloweenowym i pod kątem bardziej realistycznym i przyziemnym. Po raz pierwszy spróbowałam zrobić biżuterię z gliny. Teraz wiem, że ma ona swoje wady i zalety. Ale podstawową zaletą jest możliwość pomalowania gliny, co często daje ciekawe efekty.



sobota, 15 września 2012

Jesieni ciąg dalszy

W powietrzu już jesień. Ja to po prostu czuję. Do tej kalendarzowej jeszcze tydzień, ale ona już jest. I się czai żeby uderzyć z całą mocą... I spacery po tej jesiennej rzeczywistości dają mi jesiennego natchnienia i robię jesienne kolczyki takie jak te poniżej:

 strachy na wróble, ale raczej uśmiechnięte, nie straszą
 owoce dzikiej róży... mmm... dżemik... albo pączek z różanym nadzieniem....
i jabłuszka, których może na tym zdjęciu trochę słabo widać, ale coś niefotogeniczne są