Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stroik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 grudnia 2014

Wesołych Świąt!


Uwielbiam święta, nie tylko ze względu na tę atmosferę, prezenty i tony dobrego jedzenia. Jest to przede wszystkim świetny pretekst do robienia różnych ozdób w dużej ilości. Inspiracji szukam zazwyczaj już miesiąc przed Wigilią. Jest to tak samo przyjemne jak późniejsze tworzenie.

Pierwszy projekt jest dosyć prosty. Na styropianową kulę poprzyklejałam gorącym klejem szyszki. Na koniec dodałam haczyk z drutu i czerwoną kokardę.



 Ten wieniec to po prostu przerobiona wersja wieńca z poprzedniego roku. Trochę powyrywałam, trochę poprzyklejałam... I nabrał trochę życia.

 Po wypalonej świeczce został mi tylko szklany pojemnik. Poprzyklejałam patyczki gorącym klejem i nudny świecznik stał się trochę ciekawszy. Pomysł jest bardzo prosty, wykonanie też nie stanowi jakiegoś większego wyzwania. Polecam każdemu :)



sobota, 7 grudnia 2013

Na swiąteczny stół

W gorącym przedświątecznym okresie jest dużo pracy. Mama całymi dniami siedzi nad pierniczkami, a ja robię inne rzeczy. Pierwszą a nich jest wieniec na świąteczny stół. Cały z szyszek. Na szyszkową bazę ponaklejane jabłuszka, laski cynamonu (mmm, co za zapach...) i malutkie czerwone kulki. Do środka wystarczy włożyć świeczki i cud, miód, malina. 





Drugą ozdoba na świąteczny stół jest choinka wykonana z plastrów gałęzi z jakiegoś egzotycznego drzewa (dokładnie nie wiem jakiego, ale wiem, że jest egzotyczne :)). Rolę bombek odgrywają malutkie szyszeczki olchowe, a gwiazdą na czubku choinki jest gwiazda anyżowa. Efekt moim zdaniem jest dość interesujący...





Obie rzeczy można kupić w moim sklepie na srebrnej agrafce: http://srebrnaagrafka.pl/sklep/veroslawa

P.S.
Dzisiaj dostałam zastrzyk filców w różnych kolorach, więc wkrótce uszyję (a przynajmniej spróbuję) coś miękkiego i świątecznego :)

wtorek, 12 listopada 2013

Kukurydza

Na ostatnie dni jesieni przedstawiam bardzo prosty sposób na ozdobienie domu. Wystarczy do tego kilka kolb kukurydzy, najlepiej żeby były jeszcze ukryte w liściach, bo same liście też dodają uroku. Po kupieniu lub zebraniu z pola najlepiej zostawić je na parę dni w jakimś ciepłym i suchym miejscu (np. w pobliżu kaloryfera) żeby kolby nie zrobiły niemiłej niespodzianki i nie spleśniał...

Gotowe kukurydze zebrać w trzy i związać czymś co akurat jest pod ręką i gotowe. Teraz można taką ozdobę powiesić na drzwiach lub w kuchni. A jak stroik się znudzi to polecam zawiesić go na drzewie, w zimę będzie jak znalazł dla ptaków, które tylko czekają na taką okazję do wyżerki. 




 Mój stroik składa się z dwóch zwykłych kolb kukurydzy i ich genetycznie modyfikowanej koleżanki (którą nabyłam na giełdzie florystycznej).

czwartek, 31 października 2013

Halloween

 Lubię Halloween chociażby z tego względu, że można zrobić mnóstwo ciekawych ozdób, z bardzo lubianym przeze mnie motywem dyni. Można też bezkarnie pomalować się i ubrać w taki sposób, w jaki nigdy normalnie bym się nie pokazała. Dla mnie jest to po prostu dobra zabawa i odprężenie przed dość smutnym następnym dniem. 

 Kolejny wieniec na drzwi, nie tylko na dzisiejszy wieczór, ale może służyć przez całą jesień.

 Filcowe dynie- kolczyki.

 
I moje paznokcie :)

P.S.
Zapraszam na stronę z moimi zdjęciami:  http://veroslawanature.tumblr.com/


niedziela, 27 października 2013

Doniczka i... nowy biznes

Taka pogoda jaką mamy ostatnio  sprawia, że aż chce się wyjść z domu i zrobić coś fajnego. Gdybym jeszcze miała tyle czasu ile bym chciała... 

Ostatnio kupiłam doniczkę. I  nie był to udany zakup. Niestety zdałam sobie z tego sprawę już w domu. Taka zimna i bezduszna... Z drugiej strony to dobrze, bo mogłam wykazać się kreatywnością i wymyślić dla niej nową stylizację.
Nowa stylizacja składa się jedynie z beżowej włóczki, którą okleiłam doniczkę. Mama przyszła mi z pomocą i zrobiła na swoim magicznym szydełku bąbelki, które również przykleiłam. 
Teraz przynajmniej na moim parapecie zrobiło się trochę przytulniej.



Moja mama rozkręciła ostatnio osobliwy biznes. Zaczęła produkować... stroiki nagrobne. Jak to usłyszałam to trochę się zdziwiłam, ale nie to jest najdziwniejsze. Po 3 dniach było już 8 zamówień. Z drugiej strony chyba nie powinnam się dziwić, bo to "gorący okres" na tego typu rzeczy :) Trzeba było ostro wziąć się do roboty. Pomagałam mamie w komponowaniu stroików i przyklejaniu różnych dodatków. Dzięki temu dostanę jakiś odsetek z zarobionych pieniędzy. Bardzo dobrze. 



 Surowce są żywe co trochę utrudnia sprawę, ale za to stroik jest o wiele ładniejszy. Wszystkie rzeczy mamy z giełdy florystycznej lub z parków, do których teraz często zaglądamy (dobrze, że pogoda nam na to pozwala).

niedziela, 29 września 2013

Jesienne liście

Jak się okazuje inspiracji i świeżych pomysłów nie trzeba szukać daleko. Szczególnie teraz, kiedy jest tak piękna, jesienna pogoda i aż chce się wyjść. No więc wyszłam. Zaczęłam zbierać liście. Najpierw jeden, dwa, pięć. Później miałam wrażenie, że powinni mi zacząć płacić za czyszczenie ulic z liści. Ale co zrobić jak każdy z nich był inny i musiałam go podnieść bo "przecież takiego jeszcze nie mam!" 
Wróciłam do domu i wyniosłam łupy na balkon, bo nigdzie indziej by się raczej nie zmieściły. 



Zaczęłyśmy z mamą robić wieniec z tych liści i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zabrakło nam surowca do skończenia dzieła i nazajutrz trzeba było iść na kolejne zbieranie. Dzisiaj nasze prace dobiegły końca i teraz drzwi znowu tchną optymizmem :)




Po drodze wpadłam też na inny pomysł. Znalazłam kilka uroczych, małych listków i stwierdziłam, że spróbuję zrobić z nich kolczyki. Pomysł dość dziwny mając na uwadze fakt, że takie kolczyki pewnie zbrązowieją, zgniją i przepadną po kilku tygodniach. Mimo to wzięłam się do roboty. Żeby dodać trochę trwałości listkom, polakierowałam je. Zauważyłam jeden plus tego pomysłu- teraz kolczyki nie porwą się na strzępy. Pierwszy test sprawności mają za sobą. Byłam dziś z nimi na mieście i przeżyły. Oby tak dalej.


W przygotowaniu również kolczyki z listkami klonu.

sobota, 16 marca 2013

Wiosenno-świąteczne stroiki

Do świąt coraz bliżej, do wiosny też teoretycznie coraz bliżej, czego niestety nie można zaobserwować za oknem. Mimo to postanowiłam wprowadzić do swojego domu wiosenno-świąteczne akcenty. Po owocnej wyprawie do sklepu "wszystko po 5 zł" zaczęłam pracę. Kupiłam takie rzeczy jak:

 Rafią owinęłam styropianowy krążek:

A wszystko inne przykleiłam na gorący klej. 
Efekt jest następujący:
Już niedługo pojawi się na drzwiach wejściowych i będzie przyciągać wiosnę.



A ten stroik powstał z giętkich gałązek, które posłużyły jako baza. Drucikiem przymocowałam różne sztuczne rośliny, owoce, doniczkę, dodałam też suszone szyszki chmielu. Teraz wisi w przedpokoju.

Pomysłów na stroiki może być tysiące, jest pełno książek na ten temat, a zabawa przy robieniu takiego czegoś jest przednia. Zachęcam więc do spróbowania wykonania własnego i to nie tylko przy okazji Świąt Wielkanocnych, bo takie wianki można zrobić na każdą porę.

sobota, 15 grudnia 2012

Święta nadchodzą!

 Już prawi prawie święta! No nareszcieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
Świąteczny nastrój bardzo mi się udzielił, teraz robię różności związane z zimą i świętami. 
Na początek kolczyki:

 pierniczki z lukrem w kształcie serduszek

 a tutaj gwiazdeczki

 
 śnieżynki, bo jak tak patrzyłam na ten śnieg to pada, pada i paaaada to mnie natchnęło :)

tutaj też śnieżynki, ale trochę ich więcej i są wiszące

Tyle jeśli chodzi o kolczyki, teraz coś innego, żeby nie było tak nudno 

To wieniec, wisi teraz na moich drzwiach wejściowych, wita wszystkich cynamonem, świerkowymi gałązkami, suszonymi pomarańczami i innymi różnościami. Od razu robi się milej.

A teraz zupełnie z innej beczki (ale też w klimacie świąt):


Wspólne ozdabianie pierniczków! Prawdziwych tym razem. I takich pysznych, świątecznych ♥