Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiory. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2015

Ośmiornica

Po ogromnej przerwie w końcu mam czas coś wstawić. 
Tym razem jest to spętana łańcuchami ośmiornica. Jej pierwowzór znalazłam gdzieś w czeluściach internetu (niestety, nie wymyśliłam jej sama :c) i pod wpływem nagłej weny zrobiłam ją w swojej, nieco innej, wersji:


piątek, 24 października 2014

Halloween

Po tej okrutnie długiej przerwie w moim tworzeniu w końcu mam coś nowego. Jestem przerażona tym, że przygotowania do matury zupełnie wypełniają dni i nie mam czasu na pasje...Postaram się to nadrobić, chociaż wiem, ze nie będzie to łatwe.

Jesień w pełni, czas na kilka nowych naszyjników na Halloween.


Oto laleczka, która miała być trochę w stylu animacji Tima Burtona. W ciemności rozświetla się jej mroczny uśmiech.


Na kolejny pomysł wpadłam na jednej z wielu lekcji biologii (biologio, moja muzo, to dzięki Tobie). Efektem jest ten ambitny projekt- szkielet ludzkiej dłoni, która w ciemności świeci niczym na zdjęciu rentgenowskim.





wtorek, 22 kwietnia 2014

Kosmos

Moja fascynacja kosmosem trwa od wielu lat. Odkąd zaczęłam oglądać różne programy na ten temat, czytać artykuły zdałam sobie sprawę jak jeszcze mało wiemy o tym miejscu, w którym żyjemy. Jest to też wspaniałe i praktycznie nieograniczone źródło mojej inspiracji. We wszechświecie jest tyle tajemniczych, niezbadanych, fascynujących i nieopisanie pięknych widoków...






czwartek, 17 kwietnia 2014

Gitary

Przeglądając moje stare prace odkryłam breloczek gitarę i postanowiłam, że spróbuję zrobić ich jeszcze kilka. Cóż, efekty może nie są powalające, ale kiedyś dojdę do większej wprawy:






Mogą być breloczkiem lub naszyjnikiem, kto co woli.
Niebieska gitarka jest już do nabycia w sklepie:

piątek, 4 kwietnia 2014

Książki

Znów spróbowałam czegoś nowego. To moje pierwsze wisiorki zrobione jedynie z papieru i kartonu. I jak na pierwszy raz to jestem niesamowicie zadowolona z efektu, bo szczerze mówiąc myślałam, że nic z tego nie będzie







Zapraszam też do sklepu, gdzie dużo nowości:

piątek, 28 marca 2014

Smocze oczy 2

Kolejna odsłona smoczych oczu- po poprawieniu błędów, dodaniu paru nowych pomysłów. 

Pierwszym bohaterem jest urzekający smok gatunku Nocna Furia z filmu "Jak wytresować smoka" imieniem Szczerbatek (ang. Toohtless) :


Drugą postacią jest równie uroczy i przyjazny smok: Jego Magnificencja Smaug- pierwsza i najgorsza plaga świata, której nie ima się żadna oręż.
 Z filmu "Hobbit" :


niedziela, 26 stycznia 2014

Balony vintage

Krótko i na temat. Dziś przedstawiam coś dla fanów vintage. Dwa wisiorki wykonane z modeliny, przedstawiające balony. Jest to jeden z moich ulubionych motywów, ale pomysł na wykonanie czegoś takiego zrodził się w mojej głowie niedawno. Z efektu również jestem zadowolona, co jest u mnie nieczęste, tym bardziej zapraszam do oglądnięcia:

 Jeden w tonacji niebiesko- srebrnej.

Drugi w tonacji czerwono-złotej.

Jednocześnie zachęcam do zakupu:
i
balonu.

http://srebrnaagrafka.pl/sklep/veroslawa


niedziela, 22 września 2013

Dynie

Uf! Nareszcie udało mi się coś stworzyć. Przez pierwsze 2 tygodnie szkoły musiałam się przestawić na tryb "Praca". Szok zawsze temu towarzyszący nie zostawił mi miejsca na kreatywność. Teraz wszystko powoli się normuje...

W powietrzu czuć już nadchodzącą jesień. Lubię tę porę roku. Jest taka kolorowa, malownicza... artystyczna. W przestrzeni unosi się zapach palonych liści i mokrej ziemi. 
Pierwszym jesiennym tematem przewodnim są dynie. Spojrzałam na nie pod kątem Halloweenowym i pod kątem bardziej realistycznym i przyziemnym. Po raz pierwszy spróbowałam zrobić biżuterię z gliny. Teraz wiem, że ma ona swoje wady i zalety. Ale podstawową zaletą jest możliwość pomalowania gliny, co często daje ciekawe efekty.



niedziela, 25 sierpnia 2013

Smocze oczy

Korzystając z ostatnich cudownie wolnych od obowiązków dni wakacji, wzięłam się za coś bardziej ambitnego. Pomysł zaczerpnęłam z czeluści internetu. Wystarczyło odwiedzić parę sklepów i mozna było wziąć się do roboty. 

Smocze oczy wymagały ode mnie koronkowej roboty. Aby uzyskać złudzenie smoczej skóry musiałam ręcznie- szpilką- wyryć w modelinie zgrabne łuski. Wszystko inne to już przyjemność. 

W ciągu tych dwóch tygodni powstała mała seria naszyjników- jedne wyszły lepiej, inne gorzej. To wszystko chyba zależy od doboru kolorów. 

 Fioletowy- prosty, ale ma w sobie moc.

 Zielony- oko prawdziwego gada

Żółty- trochę niekonwencjonalny


I wreszcie:
Czarny- mój faworyt! Ma w sobie taką głębię i magię...


Wszystkie wisiory będzie można kupić w moim sklepie internetowym w ciągu najbliższych paru dni.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Kocie oczy

Niedawno kupiłam olśniewającą, rewelacyjną, świecącą w ciemności modelinę.


Takie jej mroczne świecenie od razu skojarzyło mi się z moją kotką. Z tym momentem, w którym siedzę w ciemnym pokoju, oglądam telewizję i nagle wchodzi właśnie ONA. Ale widać tylko te jej świecące oczy... 



Wygląda zupełnie niż w dzień, w pełnym blasku słońca. Bardziej... demonicznie. Brrr...

Ale zakochałam się w tych strasznych, wielkich oczach i postanowiłam je mieć zawsze przy sobie. Jakkolwiek to brzmi.

Stworzyłam mały wisiorek...
...który w nocy, tak jak moja kotka, zmienia się w ciemną, tajemniczą bestię.




niedziela, 10 lutego 2013

Z serii: Igrzyska śmierci

Do wykonania tej małej kolekcji zainspirowała mnie oczywiście lektura trzech książek z serii Igrzyska Śmierci. Było to dla mnie nie lada wyzwanie, ponieważ założyłam sobie, że efekt ma być jak najbardziej podobny to tego z okładki książki. Wykorzystałam ostatnie dni ferii na wykreowanie i dopieszczanie moich prac. Moje zaangażowanie poskutkowało za przemian falami złości, przejęcia, radości i satysfakcji. Z mieszanki tego wszystkiego powstały trzy wisiory:


1. Igrzyska śmierci

Wisiorek zrobiony z białej modeliny, wypieczony, po ostygnięciu pomalowany złotą farba w sprayu.


2. W pierścieniu ognia
 Okrąg zrobiony z czarnej modeliny, sam ptaszek z białej, po wypieczeniu pomalowany farbami akrylowymi.



3. Kosogłos
Tak samo jak wyżej. 



A tak prezentuje się cała kolekcja:


piątek, 25 stycznia 2013

Kaktusy

2 tygodnie choroby. Dużo czasu ale mało chęci do roboty. Jednak zrobiłam conieco. Popatrzyłam na parapet w swoim pokoju. Kaktusy. Wszędzie. No to zrobiłam- tyle że malutkie. Trochę nieadekwatne do tego co dzieje się za oknem, ale adekwatne do tego co dzieje się u mnie w pokoju na parapecie przed oknem. Czyli prawie.



To akurat nie kaktus, ale jakiś rodzaj SUKULENTU (uwielbiam to słowo).


  Te kaktusy zrobiłam razy dwa i służą mi jako kolczyki.

 A pozostałe zrobiłam pojedynczo i noszę je na szyi lub jako zawieszkę. 

P.S. Dokonałam zakupu różnych serwetek, więc zapowiada się dekorowanie pudelek i innych puzderek. Już się nie mogę doczekać efektów. :)